Novavax (Nuvaxovid) – nadzieja czy przekleństwo?

Prof. zw. dr hab.

Roman Zieliński

Roman Zieliński jest profesorem biologii o specjalności genetyka z prawie 40-letnim doświadczeniem w pracy naukowej i dydaktycznej. Studiował biologię, ze specjalizacją genetyka,  na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w latach 1971-1976.

Doktorat z genetyki (1980 r.) i habilitację z genetyki (1986 r.) uzyskał na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, tytuł profesora (1998 r.) również na UAM w Poznaniu. W 2007 r. został profesorem zwyczajnym. Tworzył od podstaw Katedrę Genetyki na Uniwersytecie Szczecińskim, która była jedną z pierwszych jednostek wprowadzających analizę PCR do badań genetycznych (1995 r.).

Stworzył Katedrę Genetyki na nowopowstałym Wydziale Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, gdzie pracował do 2014 r.

Roman Zielinski

NOVAVAX (NUVAXOVID) – NADZIEJA CZY PRZEKLEŃSTWO?

Od kilku dni w mediach pojawiają się liczne informacje o szczepionce przeciw SARS-CoV-2 firmy Novavax. Media głównego nurtu twierdzą, że jest to idealny wybór dla osób wątpiących, argumentując to faktem, iż jest to produkt tradycyjny. Z drugiej strony pojawiają się liczne głosy, zwłaszcza w mediach alternatywnych, że produkt Novavax nie jest tradycyjną szczepionką.

Dowodem na nietradycyjny charakter tego produktu jest użycie „rekombinowanego” białka, czy też wytworzenie tej szczepionki przy pomocy inżynierii genetycznej. Tezy te niejednokrotnie są poparte wypowiedziami wirusologów, którzy są zwolennikami szczepień mRNA, sami takie szczepienia przyjęli i w dużej mierze stoją za obecną narracją o śmiertelnie groźnym wirusie. Przykładowo, red. Agnieszka Wolska w wywiadzie z dnia 21 lutego 2022 r. dla wRealu24 zacytowała wypowiedź niemieckiego wirusologa, który pouczał media, aby produkt Novavax przestać nazywać tradycyjną szczepionką.

W efekcie przesłanie wywiadu było jasne, szczepionka firmy Novavax nie jest tradycyjną szczepionką i niczym się nie różni od dotychczas stosowanych produktów, w domyśle mRNA i wektorowych. W wywiadzie znalazła się także krytyka Redaktora Witolda Gadowskiego, którego „nie należy słuchać w sprawie szczepionki” Novavax, gdyż się myli. 

Sprawdzanie faktów jest obowiązkiem każdego medium, zwłaszcza jak mają one istotne znaczenie dla decyzji odbiorcy. Opieranie się na wypowiedziach prasowych i nie sprawdzenie u źródła podawanych twierdzeń prowadzi do zamętu oraz wywołuje u słuchaczy strach i niepokój.

Należy pamiętać, że dla wielu osób przymuszonych do przyjmowania niezbadanych preparatów, szczepionka firmy Novavax jest jedyną alternatywą. Dlatego informacja powinna być precyzyjna i zgodna z faktami. Pani Agnieszka Wolska nie ma racji mówiąc, iż produkt firmy Novavax nie jest tradycyjną szczepionką. O ile można temu produktowi wiele zarzucić, z pewnością jest to tradycyjna szczepionka wyprodukowana metodami, które stosuje się od wielu lat.

Na czym polega tradycyjność produktu firmy Novavax

Zgodnie z klasyczną definicją „szczepionka to preparat biologiczny imitujący naturalną infekcję i prowadzący do rozwoju odporności podobnej do tej, która pojawia się po kontakcie z drobnoustrojem występującym w środowisku naturalnym. Szczepionka składa się z antygenów, które otrzymuje się z żywych drobnoustrojów (atenuowanych, czyli pozbawionych zjadliwości), zabitych drobnoustrojów (inaktywowane) lub ich oczyszczonych fragmentów (szczepionki podjednostkowe). Te ostatnie zawierają pojedyncze antygeny, białka lub wielocukry” (PZH 2019).

Kluczowym elementem definicji jest obecność antygenów w szczepionce, czyli substancji, które mają zdolność do wiązania się z przeciwciałami oraz wywołania swoistej odpowiedzi odpornościowej (tzw. immunogenność). Substancją czynną w produkcie firmy Novavax jest 5 mikrogramów białka S (NUVAXOVID 2022). Innymi słowy jest to białko, antygen, na który mają zostać wytworzone w naszym organizmie przeciwciała. Tym samym produkt ten spełnia wymogi tradycyjnej szczepionki. 

Wątpliwości dziennikarzy budzi sposób produkcji tej szczepionki. Do wytworzenia antygenu zastosowano technologię rekombinowanego DNA, czyli technologię z zakresu inżynierii genetycznej, co samo w sobie nie brzmi dobrze. W skrócie, technika ta polega na wyodrębnieniu z wirusa genu kodującego antygen, w tym przypadku genu kodującego białko S, następnie wstawienie tego genu do wektora (tutaj bakulowirusa), który umożliwi przeniesienie genu białka S do organizmu docelowego (tzw. biorcy).

W odniesieniu do produktu Novavax biorcą jest ćma, Spadoptera frugiperda, a dokładniej kultura jej komórek. Po wytworzeniu białka S przez ćmię jest ono ekstrahowane, oczyszczane i w czystej postaci podawane w szczepionce. Chociaż opis technologii wytwarzania antygenu wydaje się na pierwszy rzut oka złowieszczy, coś się wycina, przenosi, w rzeczywistości cała procedura naśladuje naturalne mechanizmy horyzontalnego transferu genów i nie stanowi ona a priori zagrożenia dla człowieka.

Nie podlegają tutaj modyfikacji komórki ludzkie, lecz komórki ćmy. To ćma jest bioreaktorem. I właśnie ten aspekt odróżnia produkt firmy Novavax od produktów mRNA czy wektorowych. Te ostatnie modyfikują nasze komórki, które stają się bioreaktorami produkującymi białko S. To my jesteśmy taką ćmą. Tym samym, produkt firmy Novavax ma przewagę nad produktami mRNA i wektorowymi, gdyż nie modyfikuje naszych komórek. Do naszego organizmu podawane jest tylko oczyszczone białko, które ma wywołać odpowiedź immunologiczną. 

Technika rekombinowanego DNA zastosowana do wytworzenia szczepionki firmy Novavax nie jest techniką nową. Od lat wykorzystuje się tę technologię do produkcji leków i szczepionek. Przykładem jest chociażby insulina, której gen (ludzki lub bydlęcy) wprowadzono do bakterii Escherichia coli (pałeczka okrężnicy). W efekcie insulina jest produkowana w komórkach bakterii, ekstrahowana z nich, oczyszczana i podawana jako lek.

Wśród szczepionek należy wymienić szczepionkę przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZWB), która dostępna jest także na rynku polskim od wielu lat. Gen wirusa, HBsAg kodujący antygen powierzchniowy wklonowano (wstawiono) do DNA drożdży, które następnie namnaża się w kulturach. Białko HBsAg uzyskuje się z drożdżowych kultur poprzez oczyszczanie fizyczne i chemiczne (RECOMBIVAX HB 2018).

Szczepionki wytworzone przy użyciu technik rekombinowanego DNA często określa się mianem rekombinowanych lub podjednostkowych (ze względu na białko). Należy podkreślić, że podanie białka zamiast mRNA lub DNA ma tę przewagę, że białko nie zawiera informacji genetycznej, nie może wbudować się do genomu, nie modyfikuje transkrypcji i translacji i prędzej czy później rozłoży się. W przypadku mRNA nie ma tej gwarancji, tym bardziej, że modyfikacje tej cząsteczki znacznie wydłużają jej trwałość. 

Szczepionki podjednostkowe mają przewagę nad atenuowanymi (dezaktywowane wirusy), gdyż nie ryzykuje się w ich przypadku „uzłośliwienia” wirusa na skutek spontanicznych mutacji. Problemem w szczepionkach podjednostkowych jest mniejsza immunogenność niż atenuowanych wirusów, dlatego do tych szczepionek dodaje się adiuwanty wzmacniające odpowiedź immunologiczną. 

Na zakończenie warto się także odnieść do twierdzeń, iż szczepionka Novavax jest tańsza w porównaniu ze szczepionkami mRNA lub wektorowymi. Moim zdaniem, nie jest to prawda. Szczepionki rekombinowane wymagają utrzymania kultury komórek produkujących białko, wyizolowania i oczyszczenia tego białka. Zmiana właściwości szczepionki na skutek mutacji wirusa wymaga przeprowadzenia całej procedury od nowa, a więc wprowadzenia nowego genu i wyprowadzenia kultury produkującej nowy typ białka.

Są to procedury czaso- i kosztochłonne. W przeciwieństwie do nich technologia mRNA wymaga zaledwie przeskalowania urządzenia do syntezy tego kwasu nukleinowego. Wystarczy w systemie komputerowym wpisać nową sekwencję docelową i cały proces można szybko przestawić na nowy typ mRNA. Dlatego ta technika jest tak atrakcyjna dla firm farmaceutycznych. Nie wymaga dostępu do „realnego” wirusa, wystarczy dostęp do jego sekwencji w bazie danych. 

Podsumowując, szczepionka firmy Novavax jest typową szczepionką rekombinowaną (podjednostkową), zawiera antygen i tym samym jest tradycyjną szczepionką podobnie jak szczepionka przeciw WZWB. Podobnie jak wszystkie szczepionki rekombinowane wymaga użycia adiuwantów.

Zastrzeżenia względem szczepionki firmy Novavax

Fakt, że szczepionka jest wytworzona metodą tradycyjną nie oznacza, że jest ona bezpieczna, czego dowodem jest chociażby Pandemrix. Każda szczepionka powinna przejść przez trwający kilka lat okres obserwacji, aby było możliwe wykrycie długofalowych skutków ubocznych. Szczepionkę podaje się osobom zdrowym.

Dlatego ryzyko nie może przewyższać korzyści. Nie ma produktów bezpiecznych w 100% i każdy wyrób medyczny wywołuje mniejsze lub większe skutki uboczne. Z tego punktu widzenia szczepionka firmy Novavax powtarza wszystkie błędy dotychczasowych produktów przeciw SARS-CoV-2.

Badanie kliniczne szczepionki się nie zakończyły, cały czas trwa faza 3. W związku z tym szczepionka została dopuszczona w trybie warunkowym. Nie są znane efekty długofalowe. W ulotce szczepionki czytamy:

Skuteczność kliniczna, bezpieczeństwo stosowania i immunogenność szczepionki Nuvaxovid są oceniane w dwóch głównych, kontrolowanych placebo badaniach fazy III: badaniu 1 (2019nCoV-301) prowadzonym w Ameryce Północnej i badaniu 2 (2019nCoV-302) prowadzonym w Wielkiej Brytanii oraz w badaniu fazy IIa/b: badaniu 3 prowadzonym w Południowej Afryce.”

Badanie 1 jest aktualnie trwającym, wieloośrodkowym, randomizowanym, zaślepionym dla obserwatora badaniem fazy III z grupą kontrolną otrzymującą placebo, z udziałem uczestników

w wieku od 18 lat, prowadzonym w Stanach Zjednoczonych i Meksyku”.

Badanie 2 jest aktualnie trwającym, wieloośrodkowym, randomizowanym, zaślepionym dla obserwatora badaniem fazy III z grupą kontrolną otrzymującą placebo, z udziałem uczestników

w wieku od 18 lat do 84 lat, prowadzonym w Wielkiej Brytanii”.

Badanie 3 jest aktualnie trwającym wieloośrodkowym, randomizowanym zaślepionym dla obserwatora badaniem fazy IIa/b z grupa kontrolną otrzymującą placebo…”.

Ten produkt leczniczy został dopuszczony do obrotu zgodnie z procedurą dopuszczenia warunkowego. Oznacza to, że oczekiwane są dalsze dowody świadczące o korzyści ze stosowania produktu leczniczego. Europejska Agencja Leków dokona, co najmniej raz do roku, przeglądu nowych informacji o tym produkcie leczniczym i w razie konieczności ChPL zostanie zaktualizowana”.

Obserwacje ochotników przed złożeniem dokumentów trwały zaledwie 2 miesiące. Grupy uwzględnione w poszczególnych badaniach nie są jasno opisane, nie są jasne kryteria uznania choroby, poza testem PCR.

Efektywność szczepionki jest podana za pomocą RRR (relative risk reduction), co wprowadza w błąd i zawyża faktyczną efektywność, którą powinno się podać w postaci ARR (absolute risk reduction). Z danych w ulotce wynika, że ARR wynosi 0,7% dla badania 1 i 1,3% dla badania 2. Wśród osób, którym podano placebo zachorowalność była na poziomie 0,8-1,4%. Wyniki te nie odbiegają od tych uzyskiwanych dla produktów mRNA i wektorowych. Wskazuje to na rzadkość choroby, która nie uzasadnia masowych szczepień.

Novavax, podobnie jak i inne firmy nie wykazały związku między obserwowanymi objawami chorobowymi a SARS-CoV-2, ponieważ nie przeprowadzono analiz różnicowych. Podobne objawy wywołuje około 200 gatunków wirusów, dla około 60% przypadków zapalenia płuc nie można ustalić czynnika etiologicznego. Tym samym dodatni test PCR na SARS-CoV-2, nawet gdy wynik potwierdzony zostanie sekwencjonowaniem, nie udowadnia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy objawami a SARS-CoV-2, jeżeli jednocześnie nie przeprowadzi się testów dla wirusa grypy, paragrypy, RSV itd…

Szczepionka zawiera tylko jeden antygen, białko S, co powoduje, że wzbudzona odporność będzie ograniczona. Taką technologię można zastosować dla stosunkowo niezmiennego wirusa (np. WZWB), natomiast dla koronawirusów, które mają wysokie tempo mutacji, jest to metoda nieskuteczna. Stosujemy antygen na „zeszłorocznego” wirusa. Stosując terminologię komputerową, nie dokonaliśmy uaktualnienia programu przeciwwirusowego. Dlatego do tej pory w szczepieniach przeciw grypie stosowano mieszankę szczepów, a nie pojedynczy antygen. Istnieją wątpliwości w odniesieniu do białka S, czy jest to najlepszy kandydat na szczepionki.

Szczepionka, podobnie jak wszystkie stosowane do tej pory, dostarczana jest w wielodawkowych fiolkach, co nie gwarantuje bezpieczeństwa podania. Nie mamy gwarancji czy fiolka po otwarciu jest właściwie przechowywana, czy zawartość nie została zanieczyszczona poprzez wielokrotne nakłucie. Wielodawkowa fiolka nie gwarantuje, że podający się nie pomyli lub celowo nie wstrzyknie nam czegoś innego. Logistyka szczepień pozwalająca na podawanie produktów w aptekach, centrach handlowych, nie zapewnia odpowiednich warunków higienicznych.

Wreszcie wielodawkowe fiolki stwarzają okazję do modyfikowania składu przez producenta pod kątem określonych grup docelowych, o czym coraz częściej się słyszy w odniesieniu do produktów mRNA i wektorowych. Należy pamiętać, że szczepionki nie są tworzone dla naszego dobra, ale po to aby firma mogła osiągnąć maksymalny zysk.

Szczepionka powinna być dostarczana w jednorazowych fiolkach wykupionych na receptę w aptece i podanych pod kontrolą pacjenta. Tylko taka procedura zapewnia, że podany zostanie odpowiedni produkt w odpowiednich warunkach i chroni przed potencjalnym eksperymentowaniem dawkami przez firmę.

Mniejsze wymogi odnoście temperatury przechowywania szczepionki firmy Novavax umożliwiają podobną dystrybucję do innych szczepionek, zwłaszcza przeciw wirusowi grypy. Należy ubolewać, że aspekt logistyczny jest prawie niezauważalny w przestrzeni publicznej, a obecne metody dystrybucji stwarzają szerokie pole do nadużyć. Jest on szczególnie istotny w świetle przymusu szczepień. W takiej sytuacji każdy powinien mieć prawo do indywidualnej fiolki z indywidualnym numerem seryjnym.

Jak każda szczepionka rekombinowana, produkt firmy Novavax zawiera adiuwanty. Jest to wyciąg z mydłokrzewu właściwego, Quillaja saponaria. Kora zawiera 5% saponin i jest wykorzystywana jako substytut mydła. W szczepionce firmy Novavax wykorzystano saponiny z kory, frakcję A i C. Adiuwant ten jest opisywany w niektórych pracach jako kontrowersyjny.

Mydłokrzew wykorzystywany jest w medycynie ludowej do produkcji leków wykrztuśnych, jednakże istnieją doniesienia, że ekstrakt zbyt toksyczny. Z drugiej strony, po niewielkiej modyfikacji jest on chętnie wykorzystywanym adiuwantem przez firmy farmaceutyczne oraz emulgator w przemyśle spożywczym. Związek dodawany jest do szczepionki przeciw półpaścowi, stosowanej już od dłuższego czasu. W ulotce możemy przeczytać, że nie wykazano genotoksyczności adiuwanta, natomiast nie badano rakotwórczości. Nie znamy także wyników badań nad genotoksycznaścią.

Nie można także wykluczyć, że krytyka wyciągu z mydłokrzewu jest związana z generalną krytyką tradycyjnych produktów, o czym nieraz boleśnie przekonuje się Herbapol. Ostatnio na cenzurowanym jest podbiał, który podobno ma trujące właściwości. Wreszcie w szczepionce przeciw WZWB adiuwantem jest CpG, krótki odcinek oligonukleotydowy mający zwiększać immunogenność. Moim zdaniem, dodanie kwasu nukleinowego, bo tym jest CpG, jest zdecydowanie bardziej niepokojące niż wyciąg z mydłokrzewu. 

Czy szczepionka jest potrzebna?

Problemem wszystkich szczepionek przeciw SARS-CoV2 jest ich bezużyteczność. Większość z nas ma odporność krzyżową, większość przechodzi zakażenie łagodnie, podobnie jak każde sezonowe przeziębienie. Wirusy infekujące górne drogi oddechowe są naturalnym zjawiskiem w naszej szerokości geograficznej i najlepszą obroną jest dbałość o naturalną odporność. 

 

Kornelia Polok i Roman Zieliński

Źródła:

  1. NUVAXOVID 2022. Akeks. I Charakterystyka produktu leczniczego.
  2. [PZH] Państwowy Zakład Higieny. c2019. Co to jest szczepionka? Warszawa: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. (przyp. Definicja ta została zmieniona w lutym 2021 r.)
  3. RECOMBIVAX HB 2018. Full prescribing information. FDA: Whitehause Station: Merc Sharp & Dohme Kornelia Polok i Roman Zieliński Corp. p. 10..

Najnowsze